wtorek, 21 kwietnia 2015

Olej arganowy 100%

Witajcie!

Dziś przyszedł czas na recenzję 100% olejku arganowego z Manufaktury Aptecznej


Używam go względnie regularnie od spotkania blogerek z okazji dnia kobiet.

Jestem zwolenniczką skompensowanych recenzji, więc przejdę do rzeczy:
1. używałam go zarówno na włosy jak i na ciało - moim zdaniem w obu przypadkach sprawdza się równie dobrze - włosy są bardziej lśniące (ostatnio na to wyjątkowo narzekałam, moje włosy były dość zniszczone przez ciągłe suszenie i warunki pogodowe), na ciele najlepiej olejek sprawdził się po prysznicu na lekko wilgotną skórę. Olejek nadaje się też do twarzy, chociaż ja osobiście stosuję go w ten sposób dość rzadko.
Na włosy olejek nakładam po myciu. Czasem zdarza mi się użyć go do olejowania włosów. Na ciele bardzo fajnie sprawdza się na łokciach i podobnych miejscach.
2. jest bardzo wydajny.
3. nie zawiera sztucznych substancji (barwników, itp.).
4. olej posiada certyfikaty: ECOCERT, USDA Organic i EU Organic farming. Moim zdaniem jest to jednoznaczne z wysoką jakością produktu i daje gwarancję naturalnego składu.
5. estetyczne opakowanie, które jest też solidne.
6. ogólnie cena nie zachwyca, ale warto się nad nim zastanowić.
7. do zestawu otrzymałam dwie pipety, które idealnie sprawdzają się jeśli chodzi o dozowanie produktu.

Ogólnie oceniam go na 4,9/5

A Wy używanie olejków arganowych?

Buziaki,

niedziela, 12 kwietnia 2015

W fioletach

Hej Kochani!

Chodził za mną, chodził... fiolet na powiekach... aż się skusiłam :)

Dziś jedno z moich ulubionych połączeń kolorystycznych: delikatny, pastelowy fiolet, róż i coś do przydymienia (brąz, grafit, itp.).

Miłego oglądania :)



Mam nadzieję, że się spodobał :)  Miłej niedzieli!

 
Buziaki,

niedziela, 5 kwietnia 2015

Świąteczny makijaż - Wielkanoc

Hej Kochani!

Kto z Was ma ochotę na świąteczny makijaż?
Ja w tym roku postawiłam na róż. Dobrze się w nim czuję :)

Mam nadzieję, że się Wam spodoba.

Użyłam cieni My Secret, Essence i Inglot:)



Jeszcze raz Wesołych Świąt i mokrego Dyngusa ;) a tym czasem ja zmykam do rodzinki ;)

Buziaki,

piątek, 3 kwietnia 2015

Wyniki rozdania z Krainą Słodkości

Kochani!

Dziś przyszedł czas na wyniki rozdania z Krainą Słodkości.
By nie przedłużać wygrywa :
Gratuluję!

Proszę o kontakt w ciągu 7 dni z danymi do wysyłki :)

Przy okazji zapraszam wszystkich, którzy przegapili post o paletce korektorów:
http://martuszkowemakijaze.blogspot.com/2015/03/bornprettystore-paletka-korektorow.html

Wszystkim Wam życzę też zdrowych, wesołych świąt :D
 
 
Buziaki,

niedziela, 29 marca 2015

BornPrettyStore paletka korektorów

Hej Kochani!

W końcu udało mi się znaleźć więcej czasu, więc postanowiłam opowiedzieć Wam o paletce, którą dostałam nie tak dawno od Born Pretty Store.

Efekty wyjątkowo (najpierw, bo na mnie też będą w niedługim czasie) pokażę na modelce :D

15 Colors Concealer Set Makeup Palette


Swatche:
 1. rozświetlacz

 2. korektory



A teraz opinia ze zdjęciami:

Przyznam szczerze, że już od dawna marzyła mi się taka paletka, ale ciągle miałam pilniejsze wydatki. W końcu się udało i powiem Wam - nie rozstaje się z nią :D

Plusy:
1. cena nie jest wysoka (aktualnie ok. 11$)
2. duża ilość odcieni sprawia, że pasuje do każdej karnacji
3. kremowa konsystencja - bardzo przyjemnie się nakłada, chociaż początkowo obawiałam się, że jest zbyt ciężka
4. pięknie się blenduje (każdy kto miał wcześniej z tym problem lub trudności może zapomnieć)
5. pozwala na szybkie konturowanie (szczerze nawet nałożenie produktu 'z grubszego' i dokładne zblendowanie da cudowny efekt
6. zawiera korektory kolorowe (zielony, różowy i żółty) - do zadań specjalnych
7. zawiera delikatny rozświetlacz
8. bardzo, ale to bardzo dobrze kryje niedoskonałości
9. korektory można dobrze ze sobą mieszać, także dzięki dobrej konystencji
10. nie zapchały mnie (mimo, że ogólnie mam skłonną do tego cerę)
11. solidne opakowanie
12. wydajne
13. konsystencja pozwala na stopniowe zwiększanie krycia
14. paletka nie jest wielka, więc nada się do każdego kuferka

Nie wyobrażam sobie już makijażu bez niej.

Myślę, że czas na efekty. Dodam tylko, że na makijaż było stosunkowo mało czasu i wydaje mi się, że te zdjęcia są dowodem na to, że ta paletka sprawdza się też w sytuacjach ekstremalnych pod względem np. czasu. Bez makijażu oczu, całość wykonałam w około 10 minut (gdzie jest to niewiele, ponieważ ten makijaż miał być dość delikatny, więc konturowanie polegało na stopniowym przyciemnianiu konturu i blendowaniu do uzyskania odpowiedniego efektu).

1. nakładamy podkład i korektory i blendujemy (jeśli trzeba dodajemy koloru)



2. po zblendowaniu nakładamy poder transparentny (dla podpicia efektu konturu jeśli chcemy możemy dodać bronzera bardzo delikatnie)

 I efekt końcowy :D


Jeśli ktoś chce można dodatkowo nałożyć odrobinę ciemniejszego korektora na brzegi nosa, żeby go wyszczuplić. Jest z resztą masa filmików, tutoriali jak optycznie poprawić twarz ;) 
Ja cały czas się tego uczę, ale myślę, że jestem na dobrej drodze.

Podziękowania dla modelki - Sandry z bloga http://rozmowyoniczym.blogspot.com/ 


Dodatkowo przypominam o możliwości skorzystania z rabatu, który oferuje Born Pretty Store
- 10% przy kodzie MAXG10  ;)


 Przypominam o trwającym rozdaniu:

Na zgłoszenia macie czas do 31 marca!
Buziaki,