sobota, 14 czerwca 2014

Podrażnione oczy i winowajca kredka INGLOT kohl 01

Kochani!

Dzisiejszy dzień był pełen wrażeń, ponieważ miałam przyjemność uczestniczyć w zawodach strzeleckich (mogłam np. postrzelać z karabinu kbk AK czyli kałasznikowa).
Nie wiem jak Wy podchodzicie do tego tematu, ale dla mnie to było fajne doświadczenie :)

A wracając do makijażu, to dziś mam dla Was ostrzeżenie!

Już dłuższy czas używałam tej kredki, i dopiero teraz taki efekt miał miejsce... mimo to uważajcie na ten produkt, szczególnie jeśli macie wrażliwe oczy.

Moje oczy następnego dnia po użyciu kredki kohl pencil INGLOT 01



Teraz powstało pytanie - skąd takie podrażnienie??
Wyczytałam w różnych źródłach (wizaz.pl, sklepy internetowe z kosmetykami arabskimi), że kohl działa leczniczo na oczy, itd.
Od osoby, która przebywała jakiś czas w krajach arabskich dowiedziałam się, że ma on właściwości oczyszczające - to potwierdzę, bo następnego dnia wszystkie nieczystości z oczka wychodzą - tylko jakim kosztem!!

Ogólnie kredka jest bardzo czarna, wodoodporna, chociaż z trwałością bywa różnie to nie do przyjęcia jest taki efekt :(


Osobiście odradzam używanie tej kredki...


Przy okazji wszystkich, którzy przegapili zapraszam na recenzje pudrów:





Buziaki,

16 komentarzy:

  1. UUUUuuu ale czerwone oko!!! takim kosztem oczyszczanie.. nie dziękuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na zdjęciach aż tak nie widać, w realu było ciut gorzej... dokładnie!

      Usuń
  2. Mnie na szczęście jeszcze nigdy nic nie podrażniło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie do tej pory też nie, a na dodatek używałam już wiele razy tej kredki!! i nic się nie działo...

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. po 2 dniach było ok... ale faktycznie to nie było najprzyjemniejsze

      Usuń
  4. nie no ... to jest jakas masakra : /

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, 1 raz się z czymś takim spotkałam!

      Usuń
  5. Współczuję :( Szkoda że aż tak bardzo podrażniło oczy, ja bym tam napisała skargę do producenta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no powiem szczerze, że nie było to przyjemne... może tak zrobię...

      Usuń
  6. Ja mogę polecić to, co stosuję u siebie, jak mam podrażnione oczy - wpuszczam sobie krople starazolin niebieski, które mocno nawilżają oczy i dzięki temu podrażnienie szybko ustępuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapamiętam na przyszłość :D dzięki!

      Usuń
  7. Wiem, że post jest sprzed dwóch lat i piszę z opóźnieniem, ale chciałabym się wypowiedzieć.

    Przykro mi z powodu tego, co stało się z Twoimi oczami. Myślę, że to wina producenta - tradycyjny kohl ma wyłącznie składniki ziołowe i to dobrane tak, by oczyszczały oczy i działały na nie kojąco. Żeby go wypróbować, należałoby raczej szukać u arabskich i hinduskich producentów, ich kosmetyki są naturalne i nie zawierają ołowiu. A jeśli cokolwiek mogłoby Ci podrażnić oczy, to właśnie kredka z firmy Inglot, na której ktoś napisał ,,Kohl" ;)

    W Polce bardzo łatwo zdobyć ,,czyste" kajal i kohl w hinduskich sklepach, również przez internet. Gwarantuję, że efekt nie będzie w najmniejszym stopniu tak bolesny :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję Ci za ten komentarz na pewno się za takim rozwiązaniem rozejrzę :D

      Usuń
  8. Widzę, że ten post jest z zeszłego roku, ale mimo wszystko muszę coś sprostować. Kohl znany w krajach arabskich i tzw. "kohl" w kredkach do oczu itp. to nie to samo. Prawdopodobnie osoba, która opowiadała Ci o arabskim kohlu miała na myśli prawdziwy kohl, czyli najczęściej takie sproszkowane czernidło o bardzo charakterystycznym zapachu, które ma właściwości zwężające naczynka gałki ocznej i "odświeżające" oczy. Tak działa prawdziwy kohl, natomiast wszystko to co kohlem się mieni w drogeriach często nawet koło tego właściwego specyfiku nawet nie leżało. Prawdziwy kohl - w proszku i z aplikatorem w postaci szklanej pałeczki można też kupić w Polsce w niektórych sklepach internetowych, czasami bywa w sklepach indyjskich itp. Sama używam tego właściwego kohlu i działa na oczy świetnie - niesamowicie odświeża i sprawia, że białka są bardziej białe (zwęża naczynka), choć przyznaję, że aplikacja początkowo jest dość uciążliwa bo czernidło wszędzie się sypie, ale warto ;).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo ważny komentarz! dziękuję, że poświęciłaś chwilę by to bardziej opisać :)

      Usuń