sobota, 27 grudnia 2014

Kolejna recenzja - paleta pomadek i błyszczyków Born Pretty Store

Hej Kochani!

Jak Wam minęły święta?

Dziś mam dla Was duużo zdjęć i recenzję paletki pomadek i kredki do ust, które dostałam do testowania od BORN PRETTY STORE

Dla przypomnienia cała zawartość paczki:



Czas na swatche:
 
 No i efekt na ustach:

 I jak Wam się podobają??

Moje ulubione odcienie to: 2, 6, 10, 17, 19, 20 i 32 :)
Jak widać ostatnie odcienie to typowe błyszczyki, które nadają połysk w danym kolorze - złotym, błękitnym, zielonym, fioletowym, beżowym czy różowym.

Czas na opinię:

+ duża ilość odcieni
+ dobra pigmentacja szczególnie ciemniejszych odcieni
+ cena 9,42$ tj. ok. 30zł - nie jest źle
+ nie wysusza ust
+ trwałość - dość sługa
+ konsystencja jest delikatna - nie jest lepka ani tłusta


Jedyny minut to brak pędzelka w zestawie - chociaż ja mam kilka i jakoś mnie to nie zraziło, ale wiem, że często by się mini w zestawie przydał na przykład na wyjazd ;P

Moja ocena - 10/10


 
 Kredka jak widać ma odcień stonowanego różu.
+ jest mięciutka
+ precyzyjnie maluje
+ cena - 0,99 $ czyli około 3zł - bardzo tanio
+ bardzo trwała

Przyznam szczerze, że do tej pory nie przepadałam za kredkami do ust, ale ta jest bardzo przyjemna :)

Moja ocena - 10/10

 Poza kredką użyłam pomadki w odcieniu 6 z paletki :)


Dodatkowo przypominam o możliwości skorzystania z rabatu, który oferuje Born Pretty Store
- 10% przy kodzie MAXG10  ;)


Buziaki,



16 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. dziękuję za komentarz :) faktycznie jest super :)

      Usuń
  2. ale cudna paletka :) najbardziej podobają mi się jej środkowe kolory typu 17 i 15 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) 17 jest cudna bo jest taka subtelna :)

      Usuń
  3. Świetna recenzja, założę się że wiele pracy w nią włożyłaś :) Myślę, że twoje usta najlepiej wyglądają w czerwieni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe dziękuję :) fakt sporo było roboty, ale to była sama przyjemność :)

      Usuń
  4. ładne kolory ale dużo jest podobnych odcieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie niektóre odcienie są dość mocno zbliżone :) czasem to wina aparatu i światła danego dnia a czasem faktycznie są podobne. najlepiej porównać odcienie na swatchach :)

      Usuń
  5. Świetny blog :)
    Zapraszam na http://litaii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń