niedziela, 20 grudnia 2015

Coś kolorowego na co dzień

Witajcie!

Święta- świętami, ale dawno mnie tu nie było. Trzeba coś naskrobać:)

Mam nadzieje, że przygotowania do świąt u Was też idą sprawnie tak jak u mnie :)

Dziś mam dla Was zwyklaczka - trochę koloru, ale nie za mocno :)


Dodatkowo chciałam zdradzić Wam czego możecie się w najbliższym czasie spodziewać na moim blogu (oczywiście poza makijażami):
1. recenzja rzęs i pędzla z BornPretty Store
2. recenzja Glov i Blushing Hearts (Joybox)
3. będzie też o podkładach mineralnych z Neauty
4. wisienką na torcie będą recenzje 2 sprzętów Philips, który były moim marzeniem od dawna i w końcu będą moje :D kto widział na moim fb, ten wie o co chodzi, a kto nie - to zapraszam tam by się przekonać :)


Dodatkowo przy okazji każdemu z osobna życzę zdrowych, pogodnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia! Mam nadzieję, że miło spędzicie ten czas, dostaniecie wspaniałe prezenty i odpoczniecie od zabiegania jakie towarzyszy nam każdego dnia :) :*

Buziaki,  

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Recenzja ozdób do paznokci BornPretty Store - moje pazurki

Hej!

Dziś troszeczkę inaczej niż zazwyczaj, chociaż moje pazurki już się tu pojawiały.
Oczywiście nie jestem profesjonalną stylistką paznokci (czasem wychodzi mi to lepiej, czasem nie do końca), ale lubię o swoje pazurki dbać sama :)

Jakiś czas temu chwaliłam się paczką otrzymaną od Born Pretty Store
Była już recenzja kredki do ust, którą uwielbiam oraz Brushegg (bardzo ciekawy gadżet!)

Dziś pod lupę biorę ozdoby do paznokci (link)
- jak widać są syrenki, żółwik, muszle, rozgwiazdy, kotwice i koniki morskie


Co ja o nich sądzę:
+ zapakowane w wygodną karuzelę
+ spora ilość ozdób w opakowaniu (chociaż szkoda, że nie wszystkich jest parzysta ilość)

+ bardzo łatwo i wygodnie się je wtapia w żel, wydaje mi się, że na klej do tipsów też by się dość dobrze trzymały. nie próbowałam przyklejać ich na zwykły lakier (z moich doświadczeń wynika, że się on do tego nie nadaje:P)

+ super, że ozdoby są i srebrne i złote
+ różnorodność ozdób pozwala na puszczenie wodzy fantazji przy stylizacji paznokci
+ cena nie jest najgorsza - 4,41$
+ darmowa wysyłka

Długo zastanawiałam się co z tymi ozdobami zrobić i postawiłam na niezbyt dużą ilość ozdób, ale za to pazurki były brokatowe :)




Mam nadzieję, że wpis okazał się ciekawy;)


Zapraszam do zapoznania się z ofertą sklepu :) i skorzystania z kodu rabatowego!


Buziaki,  

sobota, 21 listopada 2015

Recenzja BrushEgg - czyli co pomaga mi prać pędzle do makijażu

Witajcie!

Dziś o hicie, którego ostatnio sporo w Internecie - mowa o BrushEgg.

Co to takiego? Najprościej mówiąc jest to silikonowe "jajko", które służy do szybkiego i wygodnego, a co najważniejsze dokładnego czyszczenia pędzli do makijażu.

Ja swoje brushegg dostałam od sklepu Born Pretty Store



http://www.bornprettystore.com/brush-cleaning-practical-cute-design-makeup-brush-cleaning-toolsrandom-color-p-20573.html

Od razu byłam nim zaciekawiona. Z racji tego, że produkty tego typu z Sigmy są straszliwie drogie, stwierdziłam, że jest to fajna i dość tania alternatywa.

Na początku powiem Wam jedno... Nie wiem, serio nie wiem kto wymyślił, że jajko to nakłada się na 2 palce - wskazujący i środkowy (lol)... Dla mnie to w ogóle nie sprawdza egzaminu. Jajko się ześlizguje i nie jest to wygodne. Ja (spryciula) szybko wpadłam na pomysł, by zakładać je na kciuka (w moim przypadku lewej ręki) i podtrzymywać je pozostałą częścią dłoni - ha! jajko się nie rusza, nie ześlizguje - geniusz :D

Zaczynamy!

*Ja do prania swoich pędzli używam mydła do prania pędzli Barbara Hofmann - dostępne w Douglasie.




Samo pranie jest właściwie banalne - mydlimy pędzel, po czym w każdą możliwą stronę, różnymi ruchami przemieszczamy się jego włosiem po brushegg'u :)


Wystarczy dosłownie chwila i pędzel jest czyściutki :)
Jeśli używacie ciężkich, mocno kryjących podkładów - wiadomo zajmie Wam to ciut więcej czasu.


Co ja myślę o tym wynalazku?
Moim zdaniem jest to bardzo przydatna rzecz w kosmetyczce każdej kobiety, która używa pędzli do makijażu.

Czemu:
- niewielki rozmiar = mieści się bez problemu w standardowej kosmetyczce,
- cena (3$!!) - bardzo tanie (można dostać w polskich sklepach, ale drożej z tego co widziałam, no i za wysyłkę też trzeba zapłacić - w Born Pretty Store wysyłka jest darmowa :D)
- skuteczność - oczywiście pamiętajmy, że samą wodą nie wypierzemy pędzli, musimy mieć jakiś środek do ich czyszczenia,
- jest poręczne - ale każdy musi znaleźć swój sposób na trzymanie tego jajeczka,
- nadaje się zarówno do dużych pędzli (podkład, puder, itp.), jak i małych (cienie, eyelinery, itp.) - małe bardzo fajnie czyści się na górnej części jajeczka.



Co myślicie??

Buziaki,  

środa, 18 listopada 2015

Spotkanie Lubuskich Blogerek po raz 7

Hej!

6 listopada zdecydowanie był udanym dniem. Odbyło się wtedy siódme Spotkanie Lubuskich Blogerek, w którym miałam przyjemność uczestniczyć.
*za zdjęcia dziękuję dziewczynom ;) 
- koniecznie zajrzyjcie na ich blogi!


Spotkałyśmy się  w Bubble Me. Jeśli będziecie kiedyś w Zielonej Górze to koniecznie zajrzyjcie ;)
Bardzo sympatyczne spotkanie w super gronie! Na spotkaniu poznałyśmy Panią Darię z salonu Hexeline (Galeria Grafitt). Głównym tematem była klasyczna mała czarna - temat rzeka :D
Odwiedziły nas też Panie z Oriflame - było duuuużo testowania, ale mi najbardziej przypadł do gustu test zabiegu pielęgnacyjnego na dłonie. Skóra naszych dłoni po tym spotkaniu była miękka, delikatna i odżywiona.
Nie mogło się obyć bez słodkości - Babeczkarnia jak sama nazwa wskazuje przygotowała dla nas pyyyyszne i przesłodkie z wyglądu babeczki.

Serdeczne podziękowania należą się Sponsorom:

  Kosmetyki Ingrid Cosmetics od Verona (http://www.veronacosmetics.com/) strzał w 5, ale nie w 10 - czemu? trafił mi się za ciemny podkład i baza rozświetlająca (raczej nie dla mnie). Ale za to maskara i lakier do paznokci zapowiada się bardzo ciekawie :D
 Dodatkowo jestem bardzo ciekawa spotkania, na które otrzymałyśmy zaproszenia :D


 Pachnąca szafa - uwielbiam tego typu drobiazgi :D
 

 Cederroth zadbał o nas i przesłał plastry.
Niezawodna Kraina Słodkości przygotowała dla nas pyszne smakołyki- recenzja już niedługo.
 W losowaniu Oriflame przypadł mi balsam do ciała.
  Galeria Grafitt wysyła nas do Fabryki Formy :)
Na spotkaniu otrzymałyśmy także bony od Promoszop.pl do internetowej perfumerii Douglas! Już wiem na co wydam swój ;) O tym też będzie na blogu. 
HairSPA podarowało nam zniżkę na turbany termalne. 
 Dzięki bonowi od Promoszop.pl zakupiłam w Douglasie:

Geekfashion - przecudna poszewka na poduszkę i urocze skarpetki!
 

O stopy zadba tym razem I.M.P.A.

Uczestniczki spotkania:
Buziaki,  

czwartek, 29 października 2015

Recenzja kredki do ust BornPretty Store the kissest lip liner

Witajcie Kochani!

Ostatnio chwaliłam się nowościami. Jedna z tych nowości już została bardzo dokładnie przetestowana i z racji tego, że mnie zachwyciła - o niej opowiem na początku :)

Mowa o ślicznej kredce do ust, którą dostałam do przetestowania od sklepu Born Pretty Store

Waterproof Lip Liner Pen Multi Color Lasting Lip Liner Pencil Lip Tint For Makeup

Kredka ma piękny różowy kolor - bardzo nasycony i soczysty. Przyznam szczerze, że zaskoczyła mnie trwałością. Używałam jej samą - dała wtedy efekt matowej pomadki, a także z moją ulubioną pomadką z paletki BS, która ma identyczny odcień. W obu przypadkach sprawdziła się idealnie.

Kredka dostępna jest w 12 odcieniach - wszystkie swatche możecie zobaczyć na stronie produktu (podanej wyżej).

Koszt - 1,99$, więc całkiem tanio biorąc pod uwagę jakość :)

Sklep zapewnia darmową wysyłkę, więc nie musimy się obawiać dodatkowych kosztów.

Może nie uwierzycie, ale kredka wytrzymuje na prawdę wiele :) jedzenie, picie, mówienie - choćby nie wiem co jest bardzo trwała. Oczywiście nie trzyma się na ustach wiecznie, ale jej rezultat mnie zaskoczył. Zazwyczaj pomadki, błyszczyki, kredki z ust znikają u mnie szybko, a ta trzymała się praktycznie cały dzień :)

Ogólnie - Świetna, precyzyjna kredka w przystępnej cenie :)

Chcecie zobaczyć efekty?

- w wersji matowej (sama kredka)


 i w wersji glossy (z pomadką)

 I makijaż - delikatny do mocnych ust :)

 Macie swoje typy kredek do ust? Dajcie znać ;)

Buziaki,  


piątek, 16 października 2015

Moje nowości - październik

Hej Kochani!

Ostatnio wyjątkowo dużo u mnie nowości, dlatego też postanowiłam pokazać Wam te najciekawsze :)

Po pierwsze - przesyłka od Born Pretty Store:

Po raz kolejny mam przyjemność recenzować produkty przekazane przez ten sklep. 
Do testowania wybrałam sobie:








 

Fajna paczka co?

To oczywiście nie koniec nowości. Do mojej "kosmetyczki" wpadli także:

  • maskara Clarins Be Long
  • maskara Catrice wodoodporna 
  • zestaw do przygotowywania maseczek
  • kredka do brwi Catrice 
  • i serum Witamina C z Avy  
 
Buziaki,