sobota, 21 listopada 2015

Recenzja BrushEgg - czyli co pomaga mi prać pędzle do makijażu

Witajcie!

Dziś o hicie, którego ostatnio sporo w Internecie - mowa o BrushEgg.

Co to takiego? Najprościej mówiąc jest to silikonowe "jajko", które służy do szybkiego i wygodnego, a co najważniejsze dokładnego czyszczenia pędzli do makijażu.

Ja swoje brushegg dostałam od sklepu Born Pretty Store



http://www.bornprettystore.com/brush-cleaning-practical-cute-design-makeup-brush-cleaning-toolsrandom-color-p-20573.html

Od razu byłam nim zaciekawiona. Z racji tego, że produkty tego typu z Sigmy są straszliwie drogie, stwierdziłam, że jest to fajna i dość tania alternatywa.

Na początku powiem Wam jedno... Nie wiem, serio nie wiem kto wymyślił, że jajko to nakłada się na 2 palce - wskazujący i środkowy (lol)... Dla mnie to w ogóle nie sprawdza egzaminu. Jajko się ześlizguje i nie jest to wygodne. Ja (spryciula) szybko wpadłam na pomysł, by zakładać je na kciuka (w moim przypadku lewej ręki) i podtrzymywać je pozostałą częścią dłoni - ha! jajko się nie rusza, nie ześlizguje - geniusz :D

Zaczynamy!

*Ja do prania swoich pędzli używam mydła do prania pędzli Barbara Hofmann - dostępne w Douglasie.




Samo pranie jest właściwie banalne - mydlimy pędzel, po czym w każdą możliwą stronę, różnymi ruchami przemieszczamy się jego włosiem po brushegg'u :)


Wystarczy dosłownie chwila i pędzel jest czyściutki :)
Jeśli używacie ciężkich, mocno kryjących podkładów - wiadomo zajmie Wam to ciut więcej czasu.


Co ja myślę o tym wynalazku?
Moim zdaniem jest to bardzo przydatna rzecz w kosmetyczce każdej kobiety, która używa pędzli do makijażu.

Czemu:
- niewielki rozmiar = mieści się bez problemu w standardowej kosmetyczce,
- cena (3$!!) - bardzo tanie (można dostać w polskich sklepach, ale drożej z tego co widziałam, no i za wysyłkę też trzeba zapłacić - w Born Pretty Store wysyłka jest darmowa :D)
- skuteczność - oczywiście pamiętajmy, że samą wodą nie wypierzemy pędzli, musimy mieć jakiś środek do ich czyszczenia,
- jest poręczne - ale każdy musi znaleźć swój sposób na trzymanie tego jajeczka,
- nadaje się zarówno do dużych pędzli (podkład, puder, itp.), jak i małych (cienie, eyelinery, itp.) - małe bardzo fajnie czyści się na górnej części jajeczka.



Co myślicie??

Buziaki,  

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. myślę, że warto wypróbować :) tym bardziej, że można kupić je za niezbyt duże pieniądze :)

      Usuń
  2. Fajny gadżet, wart kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne to, właśnie zamówiłam sobie na aliexpress :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj znać czy się sprawdza dla Ciebie:)

      Usuń
  4. Uwielbiam je :) Jest bardzo pomocne:)

    Ostatnio widziałam fajną rękawicę do mycia pędzli GlamGLOVE, myślę, że byłaby lepsza niż Brushegg :) Może kiedyś to sprawdzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za info:) rękawica wygląda super i chyba z czasem się na nią skuszę hihi:)

      Usuń