poniedziałek, 22 lutego 2016

Szczoteczka Philips Sonicare DiamondClean - recenzja

Hej Kochani!

Ostatnio dużo się słyszy o szczoteczkach sonicznych. Tak się składa, że już od kilku ładnych miesięcy jestem w posiadaniu szczoteczki do zębów Philips Sonicare DiamondClean. Otrzymałam ją w ramach świetnego programu Philips. Akcja testowania, w której uczestniczyłam moim zdaniem jest świetną sprawą dla tych, którzy chcą się przekonać jak sprawdza się tego typu sprzęt.

Zestaw zawiera: 
1. szczoteczkę + 2 główki (normalną i mniejszą) 
2. szklankę do ładowania indykcyjnego
3. etui podróżne (także można w nim ładować szczoteczkę)


Szczoteczka ma aż 5 programów - Clean, White, Polish, Gum Care i Sensitive.


Co ja o niej sądzę:

Szczoteczka Philips Sonicare DiamondClean to nowoczesna szczoteczka, która czyści zęby dużo dokładniej niż tradycyjna manualna szczoteczka, czy inne szczoteczki elektryczne, które do tej pory używałam. Zauważył to nawet mój dentysta.

Już po pierwszym użyciu dostrzegłam, że faktycznie szczoteczka ta usuwa więcej płytki nazębnej. Dzięki dokładnemu czyszczeniu moje zęby stają się także jeszcze bielsze.

Najbardziej godne pochwały jest to, że producent przewidział, iż różne osoby mają różne potrzeby, dlatego też szczoteczka ma aż 5 trybów szczotkowania.

Sama w sobie szczoteczka jest bardzo estetyczna i wygodna w użytkowaniu.

W zestawie znajduje się zarówno etui podróżne jak i szklanka ze stacją do ładowania indukcyjnego. 

Dużym plusem jest możliwość ładowania szczoteczki przez USB (plus dla podróżników z laptopami).

Używanie szczoteczki jest przyjemne, chociaż powoduje delikatne łaskotanie. Chociaż i to producent przewidział, dlatego dał nam możliwość skorzystania z funkcji Easy-start, która pozwala nam przyzwyczaić się do drgań.

Kolejnym plusem jest to, że szczoteczka wyposażona jest w zegar okresowy Quadpacer, który informuje nas, że czas zmienić miejsce szczotkowania na kolejne. Dodatkowo szczoteczka sama wyłączy się po upływie zalecanego czasu, które należy poświęcić na szczotkowanie zębów.

Docenić należy też to, że Sonicare DiamondClean dba nie tylko o nasze zęby, ale i o nasze dziąsła.


Jedyne co może odstraszać to dość wysoka cena, którą mimo wszystko uważam, że warto zainwestować dla zdrowia swoich zębów. 


 Co sądzicie o takich wynalazkach?

Buziaki,  

15 komentarzy:

  1. mi się popsuła moja :( ( innej marki )

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam już trzy lata i jestem dalej zadowolona ;) Jednak powiem, że średnio się spisuje przy aparacie ortodontycznym, ale na same zęby jest super! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam aparatu, ale o nim myślę - więc dobrze wiedzieć :)

      Usuń
  3. 5 trybów szczotkowania to bardzo dużo. Więc wychodzi na to, że każdemu ta szczoteczka powinna pasować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki był chyba zamysł producenta :) ja się cieszę, że jest więcej trybów niż jeden - mam wybór i mogę dostosować go do potrzeb :)

      Usuń
  4. Całkiem ciekawa jest ta szczoteczka. 5 trybów jest przekonujące, biorąc pod uwagę, że mam wrażliwe dziąsła :D. Może sobie taką zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wtedy polecam tryb sensitive - delikatny ale tak samo dokładny :)

      Usuń
  5. No jestem ciekawa jaka jest ta szczoteczka. Ja używam oral-b i w sumie jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś miałam elektryczną szczoteczkę, ale po czasie i tak postanowiłam wrócić do standardowej :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też miałam zwykłą elektryczną, ale soniczna to jeszcze inna bajka :) ja nadal używam SoniCare i jestem z niej zadowolona :)

      Usuń
  7. Od dawna zastanawiam się nad szczoteczką soniczną ale jeszcze się nie zdecydowałam ze względu na cenę właśnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt cena jest dość wysoka niestety. ale jak w przypadku innych sprzętów stopniowo będzie spadać:)

      Usuń
  8. Moim zdaniem takie szczoteczki to hit :) Teraz jest coraz więcej profesjonalnych szczoteczek w przystępnych cenach :)

    OdpowiedzUsuń