piątek, 19 maja 2017

Recenzja stick'a do konturowania

Hej kochani! 

Dziś o czymś, co chodziło za mną od dawna - stick do konturowania, czyli o świetnej alternatywie dla bronzera.

Mój stick pochodzi ze sklepu BornPretty Store.

Nie będę się długo rozwodzić... i przejdę do rzeczy :)

Przede wszystkim tego typu produkty cenię za to, że mega łatwo się je używa!
Właściwie jak bym się uparła nie potrzebuję niczego więcej by uzyskać efekt jaki pożądam (można wspomagać się zarówno pędzlem, jak i beauty blenderem).
Jak wiadomo nie każdy odcień każdemu pasuje - mój uważam, że jest wyjątkowo trafiony. Osobiście dużo częściej używam końcówki do konturowania (z jednego prostego względu - lubię gdy rozświetlacz ma połysk - ten raczej jest bliższy korektorowi - i tak też można go używać).
Na początku myślałam, że nie będzie to jakoś szczególnie wydajny produkt, ale jak na razie okazuje się, że byłam w błędzie :)
Stick ma kremową, ale mimo wszystko lekką konsystencję, dzięki czemu tak łatwo się go rozprowadza.

Makijaż, w którym oczywiście użyłam też produkt, o którym dziś mowa :D




Podsumowując,  produkt ten ma sporo plusów i zdecydowanie go polubiłam.
Plusy:
- łatwy w użyciu,
- dobry odcień,
- nie jest ciężki dla skóry,
- kremowa konsystencja,
- cena.

Buziaki,
Martuszka